Home Puls rynku Komentarze

Komentarz

Nieudane wyjście z konsolidacji

Rynek traci cierpliwość do Grecji
Euro dziś traciło na wartości w stosunku do dolara testując poziom 1,3030, którego jednak ponownie nie udało się przebić. Kurs EUR/USD od ponad tygodnia porusza się w kanale pomiędzy 1,3025 – 1,3230 i wyjście dołem może oznaczać powrót do trendu spadkowego na eurodolarze. Po wyjściu z konsolidacji najbliższym oporem jest poziom 1,2930. Deprecjacja euro spowodowana jest doniesieniami dotyczącymi Grecji. W ostatnich tygodniach inwestorzy oczekiwali pozytywnych informacji dotyczących restrukturyzacji greckiego długu i przyznania drugiego pakietu pomocowego. Okazało się jednak, że Grecja po raz kolejny nie jest w stanie dojść do porozumienia nie tylko na arenie międzynarodowej ale również wewnątrz własnego rządu. Dziś Nicolas Sarcozy stanowczo stwierdził, że bez przeprowadzenia kluczowych reform Grecja nie otrzyma kolejnej transzy pomocy finansowej. Wbrew zapowiedziom, nie odbyło się dziś spotkanie greckich polityków, podczas którego miały zostać podjęte decyzje dotyczące działań oszczędnościowych, co tylko pogorszyło nastroje inwestorów. Takie podejście ateńskiego rządu może nie tylko dziwić, ale i irytować, gdyż w tym przypadku opieszałość może kosztować bardzo dużo.
Złoty początek tygodnia rozpoczął od spadków wartości. Kurs EUR/PLN wzrósł z poziomu 4,1530 maksymalnie do 4,1870, a USD/PLN z 3,1710 do 3,3210. Notowania polskiej waluty dyktowane są przez nastroje na rynkach światowych, a te za sprawą postawy greckiego rządu nie są dziś najlepsze. Jeżeli Grecji uda się porozumieć w sprawie reform, w wyniku czego zostanie jej przyznany drugi pakiet pomocowy złoty powinien się umocnić. Dziś Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej podało, że stopa bezrobocia wzrosła w styczniu do poziomu 13,3 proc. z 12,5 proc. odnotowanego w grudniu. Styczeń tradycyjnie związany jest z sezonowym wzrostem bezrobocia, jednak w tym roku wzrosło ono znaczniej niż przed rokiem (w styczniu 2011 skoczyło o 0,7 proc. do 13 proc.). Jak podaje ministerstwo powodem tego było wyższe bezrobocie niż przed rokiem oraz niższa liczba pracujących, przyjęta do obliczenia stopy bezrobocia.

Sporządził:
Marcin Kaczorowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Greckie być albo nie być

Raport poranny

Kurs EUR/USD w dalszym ciągu znajduje się w konsolidacji. Po piątkowych dobrych danych z rynku pracy oraz sektora przemysłowego, eurodolar nie zdołał przebić ostatnich szczytów i nad ranem znów znajduje się poniżej poziomu 1,31. Kierunek notowań na dziś powinny wyznaczyć doniesienia z Grecji, która ma czas do 11:00 na wypracowanie porozumienia wewnątrz rządu w sprawie reform narzuconych przez tzw. trojkę. W strefie euro narasta frustracja i zniecierpliwienie postawą Grecji, której dziś upływa czas na wypracowanie porozumienia, w sprawie reform oszczędnościowych wymaganych przez trojkę. W sytuacji nie uzyskania pomocy od instytucji międzynarodowych (UE, ECB, MFW), Grecji już w marcu grozi ogłoszenie niewypłacalności (na ten miesiąc przypada termin zapadalności znacznej części greckiego długu). Natomiast jeżeli Ateny spełnią wymagania trojki, prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu zostanie zwołane nieformalne spotkanie Eurogrupy w celu zatwierdzenia porozumienia. Z danych makroekonomicznych najważniejszym odczytem będzie dziś dynamika zamówień w przemyśle dla Niemiec w grudniu, a ponadto uwagę inwestorów może przykuć odczyt wartości indeksu Sentix, obrazującego oczekiwania wśród europejskich inwestorów. Dziś również Europejski Bank Centralny poda wartość skupu aktywów w ramach programu SMP w poprzednim tygodniu.

Złoty kontynuuje trend aprecjacyjny. Notowania EUR/PLN znajdują się obecnie przy poziomie 4,16, który z kolei pokrywa się z 61,8 procentowym zniesieniem Fibonacciego ruchu wzrostowego zapoczątkowanego w maju ubiegłego roku. Natomiast w stosunku do dolara notowania złotego znajdują się na poziomie listopadowego dołka- 3,16. Dla notowań polskiej waluty kluczowa będzie dziś „sprawa” grecka. Jeżeli Ateny porozumieją się w sprawie reform i zostaną one zaakceptowane przez trojkę, sentyment na rynku powinien się poprawić, a w ślad za tym złoty ma szanse na dalsze umocnienie. W tym tygodniu najważniejszym wydarzeniem w polskiej gospodarce będzie posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej i decyzja odnośnie stóp procentowych. RPP prawdopodobnie pozostawi koszt pieniądza na dotychczasowym poziomie, jednak być może wypowie się na temat wpływu ostatniego wzrostu wartości polskiej waluty na politykę pieniężną.

Sporządził:
Szymon Zajkowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Payrolle zaszkodziły euro

Raport popołudniowy

Piątek zgodnie z naszymi przewidywaniami był dniem kiedy inwestorzy i spekulanci ustawiali swoje pozycje pod popołudniowe odczyty danych z amerykańskiego rynku pracy. Dane te co miesiąc wzbudzają największe emocje wśród graczy, gdyż rynek pracy w Stanach jest jednym z segmentów gospodarki, który najwolniej dochodzi do siebie po ostatnim kryzysie finansowym. To zmiany liczby zatrudnionych i wysokość stopy bezrobocia, zaraz obok działań polityki monetarnej, wyznaczają niejako kierunek w jakim porusza się gospodarka Stanów Zjednoczonych. Mimo, iż ostatnie odczyty wskaźników makroekonomicznych wskazują na całkiem niezłe tempo rozwoju tamtejszej gospodarki, to wypowiedzi choćby szefa Fed studzą emocje. Wracając do teraźniejszości, do godziny 14:30 eurodolar poruszał się w bardzo wąskim zakresie konsolidacji, nie przekraczającym 50 pipsów. Po czym Departament pracy USA podał, że w styczniu liczba zatrudnionych w sektorze pozarolniczym zwiększyła się o 234 tys. Odczyt ten okazał się zdecydowanie powyżej oczekiwań rynkowych (150 tys.) zarazem był najwyższy od kwietnia 2011 r. Wraz ze wzrostem liczby zatrudnionych spadła również stopa bezrobocia, osiągając w styczniu poziom 8,3 proc. (najniższy poziom od lutego 2009 r.). Utrzymanie poprawy na rynku pracy w USA, poddaje pod wątpliwość koncepcję FOMC, pozostawienia stóp procentowych na rekordowo niskim poziome do 2014 r. Poprawa na rynku pracy ma nie tylko wymiar ekonomiczny, ale również polityczny. Pamiętajmy, że 2012 r. to rok wyborów prezydenckich w Stanach, a przyspieszenie tempa powrotu gospodarki USA do stanu sprzed 2008 r., daje dodatkowe punkty w wyścigu o fotel prezydenta Barackowi Obamie. W pierwszej chwili po ogłoszeniu danych kurs EUR/USD wystrzelił do góry, dochodząc do poziomu 1,32. Sprzedającym zajęło około 45 minut sprowadzenie kursu o 130 pipsów w dół, co przełożyło się na testowanie wsparcia w okolicach poziomu 1,3050. W perspektywie następnego tygodnia prawdopodobnie przetestujemy ponownie poziomy w okolicach 1,32.

Bliźniacza sytuacja miała również miejsce na złotym, który do godziny 14:30 spokojnie poruszał się w konsolidacji, czy to wobec euro czy dolara, oscylując przy poziomach odpowiednio 4,19 oraz 3,19. Podane dane przez Departament Pracy w USA zaowocowały chwilowym umocnieniem się złotego wobec dolara oraz trwalszym wobec wspólnej waluty. Kurs USD/PLN porusza się wzdłuż górnego ograniczenia kanału spadkowego, kończąc tydzień poziomem poniżej 3,19. Obecnie mamy otwartą drogę do testowania wsparcia wyznaczonego przez linię 76,4 proc. zniesienia Fibo zeszłorocznego trendu wzrostowego 3,1350.  Trwalsze wybicie dołem złotego nastąpiło w stosunku do euro czy też franka szwajcarskiego. Dalszą aprecjację złotego, w przypadku pierwszej waluty, zatrzymuje poziom oporów z sierpnia 2011 r. W drugim przypadku kurs zbliża się do istotnego wsparcia na 3,44. Oba poziomy moim zdaniem zostaną wybronione i rozpoczniemy powolny marsz na północ.

Sporządził:
Mariusz Zielonka
Departament Analiz
DM TMS Brokers SA

Dane z rynku pracy wyznaczą kierunek

Raport poranny

Wczoraj eurodolar miał okazję do większych spadków, jednak kurs nie zdołał przebić wsparcia na poziomie 1,3080 i powrócił pod górną bandę konsolidacji usytuowaną poniżej poziomu 1,32. Dziś prawdopodobnie do ogłoszenia raportu o sytuacji na amerykańskim rynku pracy kurs EUR/USD poruszał się będzie w przedziale wahań 1,31- 1,32. Odczyt danych ze Stanów Zjednoczonych będzie dziś najważniejszym wydarzeniem na rynku, które powinno wyznaczyć kierunek notowań eurodolara. Największa uwaga skupiona będzie tradycyjnie na zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Ponadto poznamy styczniową stopę bezrobocia, która powinna pozostać na niezmienionym poziomie 8,5 proc. (na co mogą wskazywać choćby ostatnie dane o nowo zarejestrowanych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych). Ze Stanów Zjednoczonych poznamy również indeks ISM dla usług w styczniu oraz finalny odczyt dynamiki zamówień na dobra trwałego użytku w grudniu. Z Europy poznamy finalne odczyty indeksów PMI dla usług w Niemczech, strefie euro oraz Wielkiej Brytanii w styczniu.

Nad ranem złoty lekko traci na wartości. Kurs USD/PLN znajduje się przy poziomie 3,19, a EUR/PLN 4,20. Przed publikacją danych z amerykańskiego rynku pracy możliwa jest lekka korekta i osłabienie polskiej waluty. Złoty jednak cały czas znajduje się w silnym trendzie aprecjacyjnym, a ciągle możliwymi poziomami na kolejne dni są 4,13 w stosunku do euro oraz 3,13 stosunku do dolara. Jeżeli dzisiejsze Non-Farm Payrolls nie rozczarują rynku, złoty powinien znów się umocnić. Słabsze dane od konsensusu teoretycznie powinny popsuć nastroje na rynkach bazowych i w konsekwencji osłabić złotego, jednak z drugiej strony podsycone zostaną nadzieje na kolejną rundę QE, co również stanowi wsparcie dla notowań polskiej waluty. Możliwy przedział wahań na dziś to 4,17- 4,21 w stosunku do euro i 3,17- 3,21 w stosunku do dolara.

Sporządził:
Szymon Zajkowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Mieszane nastroje na rynku

Raport popołudniowy

Kurs EUR/USD „odbił się” dziś od górnej bandy formacji flagi, którą zarysowuje od kilku dni, po czym testował opór na poziomie 1,3080. Jeżeli zostałby on przebity, kolejne opory usytuowane są przy poziomach: 1,3050- 1,3030 oraz 1,2930. Impuls do krótkotrwałego umocnienia euro dał dziś premier Chin Wen Jiabao, który podczas wspólnej konferencji prasowej z Kanclerz Niemiec Angelą Merkel poinformował, że Państwo Środka rozważa zwiększenie swego zaangażowania w europejskie fundusze pomocowe EFSF i ESM. Większy udział Chin w pomocy w rozwiązaniu kryzysu zadłużenia strefy euro z jednej strony zwiększa prawdopodobieństwo szybszego ustabilizowania sytuacji w europie, jednak z drugiej strony zwrócenie się o pomoc do Chin nie jest pozytywną informacją dla wspólnej waluty. Do spadku wartości euro przyczynił się również szef eurogrupy Jean- Claude Juncker, który rozczarował inwestorów stwierdzeniem, że negocjacje z prywatnymi inwestorami w sprawie ich udziału w redukcji greckiego zadłużenia są bardzo trudne, a kroki podjęte w celu przeciwdziałania kryzysowi są niewystarczające. Wczoraj natomiast ministerstwo finansów Grecji poinformowało, że wypracowanie kompromisu jest już kwestią godzin. Na poprawę nastrojów wpływały z kolei informacje zza Oceanu. Departament Pracy podał, że w tygodniu zakończonym 28 stycznia liczba nowo zarejestrowanych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 367 tys., (przy prognozie na poziomie 371 tys.), tym samym utrzymany został pozytywny trend na amerykańskim rynku pracy, a 4- tygodniowa średnia krocząca cały czas znajduje się w okolicach najniższego poziomu od połowy 2008 roku. Amerykańscy pracodawcy zdecydowanie zwolnili tempo zwolnień w ślad za lekkim ożywieniem gospodarczym. To z kolei może napawać optymizmem przed jutrzejszymi danymi o comiesięcznej zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym oraz stopie bezrobocia (która powinna utrzymać się w okolicach najniższego poziomu od niemal trzech lat). Kolejny dzień obserwujemy stabilizację na rynku długu.

Złoty dziś stabilizował się przy poziomach 4,1850- 4,20 w stosunku do euro oraz 3,17- 3,20 w stosunku do dolara. Polska waluta ma ciągle przestrzeń do dalszej aprecjacji, gdyż fundamenty polskiej gospodarki są relatywnie silne. Dodatkowo jastrzębie wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej zmniejszają prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych. Poprawę nastrojów i za razem wsparcie dla złotego stanowią również dobre dane ze światowej gospodarki oraz podwyższona płynność po działaniach ECB i Fed. Jeżeli w najbliższym czasie nie będą napływać negatywne informacje ze strefy euro, złoty ma szanse znaleźć się przy poziomach 4,13 w stosunku do euro oraz 3,13 w stosunku do dolara.

Sporządził:
Szymon Zajkowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Eurodolar w konsolidacji

Raport poranny

Kurs EUR/USD znajduje się obecnie w konsolidacji między poziomami 1,3080- 1,3220. Na dziś każdy scenariusz wydaje się prawdopodobny. Jeżeli eurodolar przebije ostatnie szczyty na poziomie 1,3220, kolejnym poziomem przy, którym może się zatrzymać to 1,34. Jeżeli natomiast zejdzie poniżej poziomu 1,3130, kolejne wsparcia znajduje się przy poziomach 1,3080 oraz 1,3030. Na wykresie 4- godzinowym możemy zaobserwować, że eurodolar zarysowuje formację flagi. Obecnie kurs testuje jej górną bandę i jeżeli na rynek napłyną pozytywne informacje, kurs powinien wybić się górą i kontynuować wzrosty. Impulsem do aprecjacji wspólnej waluty mogłoby być porozumienie Grecji z prywatnymi wierzycielami, które jak wczoraj doniosło ministerstwo finansów Grecji jest już tylko kwestią godzin. Z kolei Instytut Finansów Międzynarodowych, który reprezentuje prywatnych wierzycieli podał wczoraj, że finalizacji negocjacji należy spodziewać się w przyszłym tygodniu. Kalendarz makroekonomiczny nie obfituje dziś w wiele odczytów. Najważniejsze dane napłyną ze Stanów Zjednoczonych. Poznamy liczbę nowo zarejestrowanych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w ubiegłym tygodniu. Prognoza zakłada odczyt na poziomie 371 tys. (poprzedni odczyt uplasował się na poziomie 377 tys.), co pozwoliłoby na utrzymanie pozytywnego trendu na amerykańskim rynku pracy (obecnie 4- tygodniowa średnia znajduje się na poziomie 377 tys.).

Kurs EUR/PLN wybronił poziomu 4,26 i zniżkował wczoraj maksymalnie do 4,1860, przebijając tym samym 200- sesyjną średnią kroczącą. Kolejny poziom przy którym mogą zatrzymać się notowania złotego to 4,12 w stosunku do euro. Kurs USD/PLN zniżkował wczoraj maksymalnie do poziomu 3,1670 zatrzymując się tuż powyżej poziomu dołka z listopada poprzedniego roku. Mimo trwającej od miesiąca, praktycznie nie przerwanej aprecjacji polskiej waluty złoty wciąż udowadnia swoją siłę. Związane jest to nie tyle ze stosunkowo silnymi fundamentami polskiej gospodarki, a utrzymującym się pozytywnym sentymentem na rynkach bazowych.

Sporządził:
Szymon Zajkowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Złoty kontynuuje umocnienie

Raport popołudniowy

Eurodolar rano odbił się od minimum na poziomie 1,3025 i zwyżkował przebijając po południu psychologiczny poziom 1,32 jednocześnie zbliżając się do zeszłotygodniowego maksimum – 1,3232. Euro umacnia się pomimo braku porozumienia w sprawie restrukturyzacji greckiego zadłużenia. Jednakże z nieoficjalnych źródeł napływają informacje, że porozumienie zostało już wypracowane i jego ogłoszenie  jest kwestią dni, bądź nawet godzin. To co dziś napędzało wspólną walutę to odczyty PMI dla przemysłu oraz słabsze popołudniowe dane z USA. Indeks, który przedstawia aktualną sytuację w  sektorze przemysłowym wzrósł w Niemczech, Wielkiej Brytanii oraz całej strefie euro. Dzisiejszy odczyt to bardzo pozytywny sygnał dla gospodarki zachodniego sąsiada Polski. Niemiecki PMI w styczniu wzrosło do 51 pkt., co jest pierwszym odczytem powyżej 50 pkt. od września 2011 roku. Indeks dla strefy euro nadal pozostaje poniżej poziomu gospodarki wyznaczającego regres sektora przemysłowego, jednakże 48,8 pkt. to najwyższy wynik od pięciu miesięcy.
Podobnie jak wczoraj, dziś dość negatywnie zaskoczyły odczyty makroekonomiczne w Stanach Zjednoczonych. Po południu opublikowano raport ADP, w którym poinformowano, że w styczniu przybyło zaledwie170 tys. nowych miejsc pracy (konsensus rynkowy zakładał przyrost o 182 tys.).  Warto jednak zauważyć, że  publikacja ta odnosi się do zatrudnienia w sektorze prywatnym, przez co nie odzwierciedla sytuacji na rynku pracy tak dobrze jak raport Departamentu Pracy USA dotyczący zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, który będzie publikowany pojutrze. Lepiej wypadł wskaźnik ISM dla sektora przemysłowego, który wzrósł z 53,1 pkt. do 54,1 pkt. Prognozy zakładały jednak osiągnięcie  wartości 54,5 pkt. Mimo wszystko, jest to najwyższy poziom ISM od siedmiu miesięcy.
Złoty  kontynuuje  umocnienie – dziś ok. 10:00 w stosunku do euro testował ważne minimum znajdujące się na poziomie 4,20,ostatecznie przebijając ten poziom i testując nowe trzymiesięczne minima.  Polska waluta zyskiwała również do dolara. Po południu kurs USD/PLN przekroczył poziom 3,18. Tym samym złoty kontynuuję aprecjację w bardzo szybkim tempie. Najważniejszym czynnikiem wzmacniającym dziś polską gospodarkę był korzystny odczyt wskaźnika PMI dla sektora przemysłowego, który wzrósł w styczniu z 48,8 pkt. do 52,15 pkt. Taki wynik przerósł wszelkie oczekiwania rynkowe (49,4 pkt.).

Sporządził:
Marcin Kaczorowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Kolejny dzień umocnienia złotego

Raport popołudniowy

Eurodolar wyhamował wzrosty zapoczątkowane w poniedziałek. Tym samym przez większość dnia konsolidowaliśmy się w przedziale 1,3160 do 1,3200. Wydawało się, że przebicie poziomu 1,32 da sygnał do sprzedaży. Szczególnie, że na wykresie H1 wyrysowuje się nam formacja RGR-a z linią szyi na poziomie 1,3080. Poza tym oscylator RSI 9, jak również stochastyczny wolny generowały wyraźne  sygnały dla sprzedających. Od góry z kolei silnym oporem jest poziom 1,3280, wyznaczony przez linię styczniowego i październikowego dołka z 2011 r. Wyprzedaż, choć chwilowa, nadeszła wraz z publikacją istotnych danych makro ze Stanów Zjednoczonych. Tamtejszy indeks Chicago PMI, będący barometrem nastrojów nieoczekiwanie spadł w styczniu do poziomu 60,2 pkt. z 62,2 odnotowanych w grudniu. Inny indeks obrazujący ceny mieszkań w 20 największych metropoliach USA odnotował spadek większy niż oczekiwano. Indeks ten prezentuje dane na tyle historyczne, że przeważnie stanowią one ciekawostkę dla inwestorów i nie mają wpływu na zachowania graczy na rynku. Najważniejszy odczyt miał jednak miejsce o godzinie 16:00, bowiem opublikowany został indeks zaufania konsumentów Conference Board, który okazał się zdecydowanie poniżej prognoz rynkowych i wyniósł w styczniu 61,1 pkt (konsensus 68 pkt). Tak gwałtowny spadek indeksu to wynik rosnących cen paliw, co wpływa niekorzystnie na budżety gospodarstw domowych amerykanów oraz słabszej sytuacji na rynku pracy w USA.  Po odczytach eurodolar testował dzienne minimum na poziomie 1,3113.

Po wczorajszym ruchu powrotnym do oporu na poziomie 4,2630 w stosunku do euro, dziś złoty ponownie umacniał się. Kurs EUR/PLN ustanowił nowe tegoroczne minimum na poziomie 4,2060, jednak nie przebił trwale 200-sesyjnej średniej kroczącej. W stosunku do dolara złoty również umocnił się, jednak nie zdołał zejść poniżej wczorajszego dołka na poziomie 3,1880. Impulsem do umocnienia polskiej waluty były doniesienia o możliwym szybkim, pozytywnym zakończeniu negocjacji w sprawie restrukturyzacji greckiego zadłużenia oraz poparcie dla zwiększającego dyscyplinę budżetową 25 krajów Unii Europejskiej paktu fiskalnego (swojego poparcia nie wyraziła Wielka Brytania oraz Czechy). Katalizatorem wzrostów wartości była obecność na rynku Banku Gospodarstwa Krajowego, który sprzedał wspólną walutę.

Sporządził:
Mariusz Zielonka
Departament Analiz
DM TMS Brokers SA

Korekta na eurodolarze traci na sile

Raport poranny

Eurodolar utrzymał krótkoterminowy trend wzrostowy. W najbliższym czasie możliwe jest kolejne podejście kursu do poziomu piątkowego szczytu (1,3230) a następnie powrót do deprecjacji euro względem dolara. Jeżeli EUR/USD przebije poziom 1,3080, kolejny opór usytuowany jest przy poziomie 1,2940. Wczoraj wieczorem przywódcy państw Unii Europejskiej poparli forsowany przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel pakt fiskalny, nakładający dyscyplinę budżetową na 25 krajów wspólnoty. Jedynymi krajami, które nie przystąpiły do paktu są Wielka Brytania i Czechy. Z danym makroekonomicznych dziś poznamy stopę bezrobocia w strefie euro w grudniu. Prognoza zakłada wzrost z 10,3 do 10,4 proc. głównie za sprawą wciąż rosnącego bezrobocia w południowej części Europy. Ze Stanów Zjednoczonych pojawi się odczyt indeksu cen domów S&P/Case-Shiller w listopadzie, Indeksu Chicago PMI w styczniu, oraz indeksu zaufania konsumentów Conference Board. Szczególną uwagę powinien przykuć odczyt indeksu obrazującego aktywność gospodarczą w rejonie Chicago- jednego z największych okręgów przemysłowych na świecie, (prognoza zakłada lekki wzrost z 62,2 pkt. po korekcie do 63 pkt.), ze względu na fakt, iż jutro opublikowana zostanie wartość indeksu ISM dla przemysłu w całej amerykańskiej gospodarce. Konsensus rynkowy również zakłada wzrost indeksu publikowanego przez organizację badawczą Conference Board (z poziomu 64,5 do 68 pkt.).

Złoty wczoraj osłabiał się na fali wzrostu awersji do ryzyka oraz realizacji zysków. Po odbiciu od 200- sesyjnej średniej kroczącej, wzrosty na parze EUR/PLN zatrzymały się przy poziomie 4,2620, który skorelowany jest z dołkami z października ubiegłego roku. Jeżeli ten poziom zostałby przebity złoty może dalej tracić w stosunku do euro. Kolejny opór usytuowany jest przy poziomie 4,32. Możliwy przedział wahań na dziś to 4,22- 4,26 dla EUR/PLN i 3,20- 3,25 dla USD/PLN. Dziś Narodowy Bank Polski opublikuje oczekiwania inflacyjne w styczniu. Poprzedni odczyt ukształtował się na poziomie 4,8 proc., jednak biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej oraz wciąż nie ustającą presję inflacyjną, oczekiwania inflacyjne mogą wzrosnąć do poziomu 5,4 proc. To z kolei wzmogłoby oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych.

Sporządził:
Szymon Zajkowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Eurodolar przy ważnych poziomach

Raport popołudniowy

Kurs EUR/USD zniżkował dziś z powrotem poniżej poziomu 1,31, jednak „odbił się” od ważnego oporu na poziomie 1,3080. Gdyby eurodolar przebił ten poziom oznaczałoby to wybicie z korekcyjnego kanału wzrostowego w średnioterminowym trendzie spadkowym i możliwy powrót do deprecjacji wspólnej waluty. Na wykresie tygodniowym widać, że tegoroczny szczyt na poziomie 1,3235 pokrywa się z 38,2 procentowym zniesieniem Fibonacciego średnioterminowego trendu spadkowego (zapoczątkowanego w październiku 2011 roku), a ponadto z linią poprowadzoną przez dołki ze stycznia i października poprzedniego roku. Takiemu scenariuszowi sprzyja dzisiejsze pogorszenie nastrojów i odwrót inwestorów od aktywów uważanych za bardziej ryzykowne. Rentowności najbardziej zadłużonych krajów strefy euro od rana wzrastały. O godzinie 16:00 rentowność hiszpańskich 10- letnich obligacji zwyżkowała o 14,5 pb do poziomu 4,983 proc., analogicznych włoskich papierów skarbowych powróciła powyżej poziom 6 proc.- 6,074 (wzrost o 27,8 pb), natomiast rentowność portugalskich dziesięciolatek wzrosła dziś do rekordowego poziomu 15,588 proc., odnotowując skok o 155,5 pb.

Złoty w ślad za pogorszeniem nastrojów na rynkach światowych tracił dziś na wartości. Kurs EUR/PLN zwyżkował maksymalnie do poziomu 4,2630, który z kolei skorelowany jest ze środowym dołkiem na tej parze. USD/PLN ustanowił natomiast dzienne maksimum na poziomie 3,2555. Złoty mimo stosunkowo dobrych fundamentów oraz szacowanego wzrostu gospodarczego na poziomie 4,3 proc. w poprzednim roku, cały czas pozostaje pod wpływem rynków bazowych. Ponadto po trzech tygodniach systematycznej aprecjacji inwestorzy przystąpili do realizacji zysków. Sytuacja techniczna (opisywana w komentarzu porannym) oraz wciąż utrzymujące się kłopoty zadłużeniowe państw strefę euro mogą pogłębić korektę na złotym i przynieść kolejną falę deprecjacji polskiej waluty.

Sporządził:
Szymon Zajkowski
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

Strona 1 z 128